Nad morzem
Bałtyk, wiatr i piasek w każdej możliwej rzeczy.
W górach
Pod szlak, mgłę i widoki, które kosztowały nogi.
Majówka i długi weekend
Trzy albo cztery dni, zwykle bez planu.
City break
Pod weekend w mieście i dwadzieścia tysięcy kroków.
Zachody i wieczory
Godzina przed zachodem robi połowę roboty.
Koniec wakacji
Pod ostatni dzień i pod post wrzucony tydzień później.
Jak wybrać zdjęcia
Wakacyjne posty psuje jedno: zbyt wiele podobnych zdjęć. Kilka zasad, które to naprawiają.
- Jeden wyjazd, jeden post. Tydzień nad morzem w trzech osobnych karuzelach czyta się jak powtórka.
- Nie dawaj obok siebie dwóch zdjęć morza. Między nie wrzuć detal: lody, mokre klapki, książkę na kocu.
- Zostaw jedno zdjęcie bez ludzi. Pusty szlak albo pusta plaża daje serii oddech.
- Ostatnie zdjęcie spokojne. Szeroki kadr bez twarzy mówi, że zestaw się skończył.
- Wrzuć po powrocie, nie w trakcie. Wybór jest wtedy lepszy, a ty masz urlop dla siebie.
Do wybrania kadrów z całego tygodnia użyj narzędzia do wybierania zdjęć. Jeśli w kadrze wylądowali przypadkowi ludzie, poradnik usuń osobę ze zdjęcia mówi, co da się z tym zrobić.
Częste pytania
Jaki podpis pod zdjęcie z wakacji?
Krótki i konkretny, bez streszczania całego wyjazdu, na przykład "bałtyk, jak co roku" albo "trzy dni, zero planu". Jedno zdanie mówiące o nastroju działa lepiej niż lista odwiedzonych miejsc.
Kiedy najlepiej wrzucić zdjęcia z wakacji?
Po powrocie. Masz wtedy wszystkie kadry, wybierasz spokojniej, a w trakcie wyjazdu nie tracisz czasu na układanie posta.
Ile zdjęć wrzucić z jednego wyjazdu?
Sześć do dwunastu w jednej karuzeli, najlepiej dziesięć. Tydzień rozbity na trzy osobne posty czyta się jak powtórka tego samego materiału.
Jak podpisać zdjęcia z majówki?
Zagraj tym, że majówka rzadko bywa zaplanowana: "wyjazd zorganizowany w czwartek" albo "majówka w wersji minimalnej" pasują pod większość zdjęć z tego długiego weekendu.
Co napisać pod ostatnim zdjęciem z lata?
Coś, co domyka zestaw, na przykład "lato zamknięte, folder otwarty" albo "opalenizna zejdzie, zdjęcia zostaną". Spokojne zdanie na koniec działa lepiej niż kolejny żart.